
Wywalczyliśmy w Irlandii drugie miejsce i odebraliśmy wczoraj z Dominikiem srebrne medale Mistrzostw Europy klasy Star. To zdecydowanie nasz olbrzymi sukces. Regaty były ciężkie i trudne. Trwały sześć dni. Rozegrano osiem wyścigów. Dwa z nich wygraliśmy, raz byliśmy drudzy i trzeci, dwa razy piąci. Dwa wyścigi, które nam nie wyszły to ósme i dziewiąte miejsca. Znów żeglowaliśmy najrówniej ze wszystkich. Byliśmy jedyną załogą która nie wypadła poza pierwszą dziesiątkę. Nie wystarczyło to jednak żeby zwyciężyć. Rewelacyjnie żeglujący w tym tygodniu Włosi zasłużenie wygrali te regaty. Brązowe medale zdobyli Kanadyjczycy(były to otwarte Mistrzostwa Europy).
Jeszcze tydzień temu zastanawialiśmy się czy wogóle wystartować w tej imprezie. Poleciałem do Irlandii z wysoką gorączką, bardzo osłabiony. Leki które przyjąłem z zaleceniem naszego niezastąpionego doktora Witka Dudzińskiego postawiły mnie w miarę szybko na nogi ale sił w niedzielę i w poniedziałek to nie miałem zbyt dużo. Moje mięśnie były jak z waty. Tak jak zwykle mam siłę balastować i ciągnąć szoty przez cały dzień, tak teraz wystarczało mi energii zaledwie na 15 minut. Po tym pracowałem w tych wymagających warunkach zaledwie ma 60% swoich maksymalnych możliwosci. To że udało nam się zdobyć ten medal traktujemy w kategoriach jakiegoś cudu.
W Irlandii zrobiliśmy spory postęp na kursach z wiatrem z którymi mieliśmy wcześniej problemy. Po ostatnich regatach w Anglii poświęciliśmy sporo czasu na szczegółową analizę naszego żeglowania na podstawie czego powstała długa lista tematów do poprawienia i udoskonalenia. Codziennie rano przed wyścigami czytaliśmy sobie z Dominikiem te notatki a następnie realizowaliśmy założenia na wodzie. Tak jak wspomniałem, pierwsze efekty było już widać na tych regatach ale dużej poprawy spodziewamy się pod koniec roku podczas Mistrzostw Świata w Australii.
Co teraz przed nami? Wracamy do domów stęsknieni za naszymi żonami i córkami :) A od przyszłego tygodnia wznawiamy treningi na siłowni, basenie i w terenie po czym na początku października pojedziemy na tygodniowe zgrupowanie i regaty nad jezioro Garda we Włoszech. W październiku będziemy żeglować jeszcze we Francji w St.Tropez i St.Raphael razem z Niemcami, Włochami, Irlandczykami i Francuzami. Ten cykl treningów i startów ma nas optymalnie przygotować do grudniowych Mistrzostw Świata w Perth w Australii.
Pozdrawiamy,
Mateusz & Dominik
Copyright© 2011 Harken, Inc. All rights reserved