0Produkty w Twoim koszyku

Nasza historia

Tym, co napędza sukces naszej firmy są ludzie, którzy ją tworzą.

Peter i Olaf Harken dostrzegli tą podstawową zasadę biznesu już ponad 50 lat temu, gdy wspólnie zakładali firmę Harken/Vanguard w południowo-wschodnim Wisconsin. Od tego czasu Harken rozrósł się od garażowych marzeń po globalną rzeczywistość z biurami na całym świecie i siecią dystrybucji w 48 krajach. Osprzęt Harkena dominuje takie imprezy jak Puchar Ameryki, Ocean Race, Igrzyska Olimpijskie oraz Maxi World Championships. Bloki, wózki, kabestany i hydraulika Harkena znajdują się na pokładach od najmniejszych mieczówek po największe megajachty.

Historia Harkena pełna jest zwrotów, zawirowań, sukcesów i nowych pomysłów. To, co pozostaje niezmienne to zaangażowanie w dążeniu do doskonałości przy nieustannym kwestionowaniu każdego aspekt status quo.

Tam, gdzie wszystko się zaczęło

Peter i Olaf Harken urodzili się w Indonezji na początku Drugiej Wojny Światowej. Ich ojciec był Holendrem, a matka Szwedką. 

W 1941 roku nastąpił atak Japonii na Indonezję. Wśród trwających walk i nocnych nalotów bombowych, Peter, Olaf i ich matka Ulla zdołali przedostać się na Borneo. Ich ojciec Joe przyłączył się do małej holenderskiej armii i pomagał w walce z Japończykami do czasu aż został pojmany. Joe spędził w więzieniu pięć lat skąd został uwolniony dopiero, gdy wojna dobiegła końca. W tym czasie chłopcy z matką początkowo mieszkali na Borneo skąd przez oddział wojskowy zostali wysłani na rok do Nowej Zelandii, następnie do Australii na kolejny rok, aż wreszcie w 1944 roku trafili do San Francisco, gdzie w cudowny sposób, w 1946 roku, zostali ponownie połączeni z ojcem.

Rodzina przeniosła się do Peorii w Illinois, kolebki Caterpillar, a następnie na kilka lat osiadła w Larchmont, Nowy York. Wówczas Joe otrzymał propozycję by przenieść się na Filipiny, gdzie mógłby konstruować i dostarczać ciężki sprzęt do robót ziemnych używany przy odbudowie zniszczonego wojną państwa.

Peter i Olaf mieszkali na Filipinach przez cały okres szkolny uczęszczając do American International School w Manili do czasu, aż rozpoczęli studia w Stanach Zjednoczonych.

“Obaj dostaliśmy stypendia pływackie, ponieważ na Filipinach przez wiele lat pływaliśmy zawodowo.” - powiedział Olaf, który studiował inżynierię przemysłową na Politechnice Georgia w Atlancie. Peter uczęszczał na Uniwersytet Wisconsin w Madison, gdzie z początku studiował inżynierię, ale ukończył ekonomię międzynarodową. „W ten sposób szybciej opuściłem szkołę by rozpocząć prawdziwe życie.” powiedział.

Peter zapisał się do licznych klubów sportowych: żeglarskiego, narciarskiego, kajakowego, wspinaczkowego. Żeglarstwo szybko odciągnęło jego uwagę od pilniejszych zajęć. Po tym jak przetrwonił pieniądze ojca na pływanie, narty, dziewczyny i inne przygody niezwiązane ze studiami, ojciec postanowił odciąć źródło mówiąc: „Radź sobie sam; nie zamierzam płacić za twoje rozrywki.”. Wtedy Peter z 50-cioma dolarami w kieszeni, spakował narty, psa i kanapki z masłem orzechowym do swojego Chevroleta jalopy i udał się na narty do Colorado na cały semestr.

Po powrocie do Wisconsin, aby zarobić na studia, Peter pracował w Gilson Medical Electronics. Po godzinach projektował i budował osprzęt na swojego E-Scow i bojera. Pewnego wieczoru przypadkowo rozsypał plastikowe łożyska kulkowe. „Byłem zdumiony jak wysoko się odbijają,” opowiadał. „Im mniejsza masa, tym większe przyspieszenie. To właśnie robią bloczki na pokładzie, pracują i zatrzymują się nieustannie.” Peter zastąpił igłowe łożysko ze stali nierdzewnej w swoim bloku, nylonowymi łożyskami kulkowymi. Jego jachty stały się polem doświadczalnym dla jego wynalazków, a gdy konkurenci dostrzegli, że żagle Petera reagują szybciej, a jego sprzęt pracuje płynniej, wieści o „czarnych blokach z białymi plastikowymi kulkami” zaczęły się rozchodzić. 

W czasie pierwszego roku studiów na Politechnice w Georgia, Olaf również wydawał pieniądze ojca na wyjazdy do Wisconsin by pomagać Peterowi i upewniać się, że brat się dobrze bawi. Po ukończeniu studiów, przez trzy i pół roku, Olaf odbywał służbę w Marynarce Wojennej jako oficer na statku, który jako jeden z pierwszych brał udział w konflikcie Wietnamskim. Po powrocie w 1967 roku bracia wraz z kilkoma przyjaciółmi zaczęli rozkręcać biznes pod nazwą Scanda, związany z budową jachtów i bloczków na łożyskach kulkowych. Jednak wówczas nie udało im się jeszcze przebić do żeglarskiego świata.

Po technicznych studiach w Georgia, Olaf Harken podjął pracę inżyniera w Nowym Yorku. Jednak w 1967 roku powrócił do Wisconsin by pomóc Peterowi otworzyć produkcję łodzi dla studentów. "Nigdy się nie dowiem dlaczego podjąłem taką decyzję,” powiedział Olaf. Siedziba nowo powstałej firmy Vanguard Boats (a później Harken Yacht Equipment) mieściła się w miasteczku Waukesha w Wisconsin. Budynek miał małe biuro od frontu z długim na 60 stóp garażem, zamykanym opuszczaną bramą od tyłu. W biurze stały prowizoryczne biurka zbudowane z drzwi ułożonych na kozłach, stara maszyna do pisania, telefon i szafka na dokumenty. Plastikowa zasłona oddzielała biuro od pomieszczenia produkcyjnego. Działania marketingowe sprowadzały się do wspólnych z Peterem nocnych jazd i tworzenia przez Olafa ulotek pisanych na tylnym siedzeniu starego Chevroleta. W pierwszym roku działalności zarobili w sumie 3,800 USD.

Początek Harken/Vanguard

Peter i Olaf nie zapomnieli o blokach na łożyskach kulkowych, które sami robili. Niewiele myśląc spakowali bloczki w stare pudełko po cygarach i pokazali je Garemu Comerowi, staremu przyjacielowi i założycielowi Land’s End, firmy zajmującej się sprzedażą wysyłkową. Gary powiedział, że jeśli bloki mają się znaleźć w katalogu, to muszą zacząć robić ich więcej. Zasugerował również, aby oznaczyli bloki nazwą Harken zamiast Vanguard ponieważ producenci jachtów mogą nie zechcieć kupować osprzętu oznaczonego nazwą konkurencji.

LeRoy i Al Stippich, właściciele firmy narzędziowo-matrycowej (Accurate Products), wynajęli Peterowi i Olafowi ich pierwszy warsztat. Zorientowali się jednak, że ci nie mają pieniędzy na drogie formy wtryskowe i tłoczniki by rozpocząć produkcję bloków na łożyskach kulkowych w pełnym wymiarze. Stippichowie dostrzegli w Peterze i Olafie dwóch młodych braci zaczynających podobnie jak oni – bez grosza przy duszy, dlatego zaoferowali im wybudowanie narzędzi na własny koszt i produkcję bloków. Umowa przypieczętowana uściskiem dłoni trwała aż do 2010 roku, kiedy Harken kupił Accurate Products. 

Gary sprzedał kilka pierwszych bloków Lowellowi Northowi i Buddiemu Friedrichsowi, złotym medalistom klasy Star i Dragon na Igrzyskach Olimpijskich w 1968 roku. Bruce Kirby, wydawca One Design & Offshore Yachtsman (obecnie Sailing World) dał Peterowi i Olafowi zamieścić informację o ich sukcesie na łamach magazynu, sam zaś napisał żartobliwy wstępniak o tym, jak niebezpieczne są bloki Harkena, gdyż wypuszczają bom z tak dużą prędkością. „Te diabelskie urządzenia noszą nazwę bloków na łożyskach kulkowych Harkena. Moim zdaniem konstruktorzy jeszcze przez długie lata będą się głowić nad jachtem na tyle szybkim, by utrzymał się pod żaglami pracującymi na tych blokach.” Niektórzy czytelnicy potraktowali to bardzo poważnie, a powstałe wokół tego kontrowersje spowodowały rozgłos, dzięki któremu biznes ruszył.

Firma się rozkręcała i Harken/Vanguard potrzebował sekretarki/księgowej/recepcjonistki/kierownika biura. Tylko jedna osoba odpowiedziała na ogłoszenie. Obdarzona urokiem osobistym Rose Sorensen nie opuściła ani jednego dnia w szkole i była bardzo dobra z ortografii. Rose stała się bezcennym pracownikiem. Stanowisko kierownika zasobów ludzkich i głównej sekretarki korporacyjnej obejmowała do 2010 roku, kiedy to przeszła na emeryturę.

Na ogłoszenie o pracę dla laminatora za 3 dolary za godzinę odpowiedzieli Bob Gramins i Don Michaelson, którzy na rozmowę przyszli jako zespół i zażądali 5 dolarów za godzinę na osobę. Aby dowieść swojej wartości zbudowali piękną Flying Junior w połowę czasu jaki zajęło to Peterowi i Olafowi. „Plastic Fantastic” zyskał sobie świetną reputację wśród studentów dzięki znakomitej jakości małym łódkom regatowym Flying Junior i Badger Tech. Don pracował dla Vanguard do czasu aż Peter i Olaf sprzedali tę część firmy.

Rozwój i finansowanie zewnętrzne były synonimem dla młodej działalności, której wyrozumiały miejscowy bank udzielał niewielkich pożyczek. Jednak kiedy Vanguard potrzebował 10.000 dolarów, Olaf (skarbnik firmy) został poinformowany, że jego wniosek wymaga zatwierdzenia przez zarząd banku. Po przeczytaniu sprawozdania finansowego Olafa, odręcznie spisanych w żółtym notatniku fantazji, zdezorientowany urzędnik pożyczkowy potrząsnął tylko głową i powiedział: „OK, puszczę to"

Rozwój firmy

Po sukcesie jakim okazały się małe mieczówki dla studentów oraz międzynarodowa popularność rozrastającej się linii bloków, Harken/Vanguard w 1971 roku przeniósł się do większego budynku w Pewaukee w Wisconsin. Aby na to zarobić, musieli wyprodukować więcej jachtów, dlatego zdecydowali się ubiegać o amerykańskie prawa do budowania klasy International 470. Spodziewali się, że w 1976 roku jacht ten zostanie klasą olimpijską (tak też się stało i jest do dziś). W czasie negocjacji, projektant Andre Cornu ogłosił, że ponieważ Stany Zjednoczone są dużo większe niż Francja, oczekuje gwarancji na wybudowanie 5-ciu tysięcy jachtów rocznie. Peter wyjaśnił, że rynek USA nie jest aż tak duży i Cornu obniżył tę liczbę do 2 tysięcy. Peter nie mógł obiecać nawet jednej łódki, ale dał słowo, że będą pracować ciężko i dadzą z siebie wszystko. Vanguard wyprodukował 350 jachtów w pierwszym roku, co było dobrą na amerykański rynek ilością.

Harken/Vanguard skupił się na dostarczaniu kompletnych pokładów 470-tek dla obiecujących zawodników olimpijskich. Młodzi żeglarze, jak Augie Diaz, przybyli tłumie do firmy by pracować nad swoimi łodziami, przekazując Peterowi i Olafowi wiele cennych pomysłów na usprawnienie jachtów. „W tych czasach rozkwitu i uczestnictwa w wyścigach nasze wzajemne uczucia i szacunek były mierzone ilością obelg i kawałów jakie sobie nawzajem serwowaliśmy” wspomina Peter. „Augie był jednym z najlepszych żeglarzy 470tki i do tego bardzo lubianym, dlatego pewnej nocy okuliśmy dla niego jego jacht tak, że był gotowy do startów. Następnego ranka usłyszeliśmy potok hiszpańskich przekleństw, a łódź Augiego płynęła spokojnie w basenie Yacht Klubu Davis Island.”

Czas kryzysu

Gwałtowny spadek sprzedaży jachtów w czasie kryzysu paliwowego zmusił firmę do zwolnień pracowników. Aby poprawić wyniki finansowe i utrzymać produkcję form z włókna szklanego, Peter i Olaf zaplanowali budowę sterów, mieczy, kajaków i modeli łodzi. W tym trudnym czasie Art Mitchel, współlokator Petera z college'u i wiceprezes Departamentu Powiernictwa w dużym banku, dostrzegł radość jaką jego starzy kumple mają z produkcji form i postanowił do nich dołączyć. Mitch postawił firmę na nogi. Główny nawigator spółki obecnie jest częściowo na emeryturze i wciąż szuka sposobu jak przejść na nią w pełni, ponieważ nikt nie chce słyszeć o jego odejściu.

Finn ratuje Vanguard

Produkcja jachtów wciąż malała, tymczasem zdobywca złotego pucharu klasy Finn, Joerg Bruder, stworzył nowy projekt Finna dla żaglomistrza Petera Conrada i poprosił Vanguard o zbudowanie dwóch jednostek. Zostały nazwane Blue Dog i Yellow Dog i obie były wyjątkowo powolne. Joerg był jedynym, który potrafił na nich szybko płynąć. Peter pomyślał chwilę i zaczął budowę od nowa. Nowy projekt był połączeniem Finna z Newport o wąskim dziobie (fenomenalny na kursach pod wiatr i niepewny z wiatrem) oraz Finna Teal o płaskiej rufie (szybki z wiatrem ale wolny pod wiatr). Dziób i rufę łączyły możliwie najprostsze linie kadłuba. Peter uznał, że cząsteczki wody uderzające o dziób chcą jak najszybciej znaleźć się na rufie. Gdy John Christianson, mierniczy Finna, przyjechał by pobłogosławić nową łódź, zauważył, że dziób jest zdecydowanie za wąski i nawet nie przystąpił do pomiarów. „To naprawdę zgrabna i piękna łódź.” powiedział. “Szkoda tylko, że to nie Finn”. Gdy Peter i Olaf naprawili swój niewielki błąd, John Bertrans i Bill Allen zabrali łódki do Yacht Clubu Southern na wyścigi North Americans. Początkowo wyśmiewani przez konkurentów za ochraniacze, zakończyli regaty na pierwszym i drugim miejscu, co poskutkowało masowym napływem zamówień na Finny Vanguard.

Marsz po większe

Peter i Olaf chcieli stworzyć linię bloków na duże jachty, aby uzupełnić swoją udaną ofertę bloczków na jachty małe, ale był pewien problem. Łożyska z Derlinu®, których używali w bloczkach dinghy nie sprawdziłyby się ze względu na zbyt duże obciążenia. „Gdzieś dotarła do nas informacja o szalonym naukowcu, który mógł mieć dla nas to czego potrzebowaliśmy,” powiedział Peter. „Amoco wypuścił właśnie Torlon® do użytku komercyjnego. A to był najtwardszy plastik na świecie. Ten materiał okazał się idealny do naszego prototypowego bloku talii grota.

„Byliśmy producentami małych jachtów i nie znaliśmy zbyt wielu żeglarzy pływających na dużych jachtach w USA. W 1976 w czasie SORC na Florydzie, spotkaliśmy się ze szwedzkim teamem Pucharu Ameryki i spytaliśmy ich czy zechcą przetestować nasz prototyp na swoim 12-metrowym jachcie Sverige podczas Pucharu w 1977 roku. Po wyścigach powiedzieli nam, że nasz blok talii grota był jedynym, którego nie musieli wymieniać.”

Umowa z Rosyjskim Federacją Żeglarską

Harken i Vanguard zostali wybrani na dostawców form, części, łodzi i osprzętu na Igrzyska Olimpijskie w 1980 roku w ówczesnym Związku Radzieckim. Grupa budowniczych jachtów z ze stoczni w Talinie przyjechała do Pewaukee w Haloween by poznać sekrety lekkich Finnów i 470-tek. Byli kompletnie zaskoczeni, gdy przywitali ich pracownicy w halloweenowych przebraniach. W czasie wizyty, Rosjanie grali w amerykański futbol, stali się fanami grupy rockowej Harkena, zwiedzali Chicago i nauczyli się wszystkiego o Jacku Danielsie. Po wyjeździe gości, do Harkena przyjechali ubrani w trencze i kapelusze reprezentanci Departamentu Stanu USA, aby poinformować Petera i Olafa, że grupa ma nie opuszczać Pewaukee. Ups!

Francja dołącza do rodziny Harken w 1986 roku

Z początku małe biuro Patricka Rieupeyrouta w La Rochelle, pod nazwą Barlow Marine-Europe, zatrudniało cztery osoby. Specjalizowało się w sprzedaży osprzętu Harkena oraz kabestanów Barient and Barlow. Każdy robił tam wszystko – od pakowania po serwis techniczny i wspieranie regat. Obecnie, jako oddział Harkena, dostarcza osprzęt i najlepsze wsparcie techniczne wszędzie tam gdzie to możliwe – od małych jednostek one-design, przez jachty morskie i gigantyczne wielokadłubowce po największe stocznie jachtowe.

Pożegnanie Vanguard

Zarówno biznes osprzętowy jak i jachtowy rozrosły się na tyle i w takim tempie, że prowadzenie obu tych działalności na raz stało się zbyt trudne. Dlatego gdy Steve Clark i Chip Johnes z Quarter Moon Inc. złożyli ofertę kupna części firmy odpowiedzialnej za produkcję jachtów, Peter i Olaf z ciężkim sercem sprzedali im oprzyrządowanie i nazwę Vanguard. Pracownicy Vanguard spędzili intensywny tydzień przekazując nowym właścicielom swoją wiedzę o budowie jachtów i metodologii. Jednak dla nich było to coś więcej niż tylko budowanie jachtów. Dla załogi Vanguard nie było rzeczy niemożliwych. Łączyło ich braterstwo i duma z budowania najlepszych małych jachtów regatowych na świecie. Do wysyłanych łódek często załączano zabawną notatkę od chłopców z warsztatu. Finny były pakowane i oznakowane etykietą „To Russia with Love”, a dopełnieniem była butelka szampana i wiadomość zapewniająca nabywcę, że jego jacht jest niewątpliwie najlepszym jaki Vanguard wyprodukował.

Nigdy nie zdarzyło się, żeby jakikolwiek produkt opuścił firmę bez akceptacji Petera i Olafa. Słynny był ich system kontroli jakości. Zawsze dostrzegali nieprawidłowości przy załadunkach, które zwykle miały miejsce późno w nocy. Wadliwy sprzęt był natychmiast naprawiany lub wymieniany ku rozpaczy przepracowanej i zmęczonej załogi, jednak nigdy nikomu nie wytykano błędu.

Coś się kończy, coś się zaczyna

Z kolejną opatrznościową decyzją, Harken nabył od braci Luci i Tonyego Bassanich włoską firmę Barbarossa produkującą kabestany. Było to niedługo przed tym jak aluminiowe kabestany Harkena stały się pierwszym wyborem klientów. 

By uczcić nowy sojusz, pracownicy Harkena wzięli kilka lekcji włoskiego i tak powstał nowy język – Pewaukanese. 

Głównym inżynierem Harken Italy był Luciano Bonassi, słynny z odręcznych projektów kabestanów, które rysował w niesamowitym tempie. W całej swojej karierze w Harkenie stworzył ponad 36 tysięcy sygnowanych projektów. Był znakomitym inżynierem i miał przyjaciół po obu stronach Atlantyku.

„Wiedzieliśmy, że chcąc wkroczyć w Puchar Ameryki z kabestanami, musimy się liczyć z ogromnym poświęceniem. Gdybyśmy zawiedli, cały świat by się o tym dowiedział. Nie szliśmy po nagrody, oklaski i poklepywanie po plecach, ale po to, by ciężko pracować. Powiedzieliśmy naszym ludziom: "presja będzie niewyobrażalna. Czeka nas praca dzień i noc, bez narzekania.”

Długotrwała przyjaźń pomiędzy dystrybutorem Harkena Johnem Streetem, a Sir Peterem Blakem, szefem syndykatu Nowej Zelandii, otworzyła nam drzwi do Pucharu Ameryki. Blake spytał czy możemy zagwarantować, że nasze kabestany okażą się sukcesem. Odpowiedzieliśmy, że niczego nie możemy zagwarantować poza naszą ciężką pracą i oddaniem na rzecz żeglarstwa. Obiecaliśmy, że jeśli trzeba, będziemy pracować 24h na dobę. Nasze kabestany jako pierwsze w branży miały bęben z włókna węglowego, co sprawiało, że były znacznie lżejsze niż konkurencji. Blakowi spodobała się również nasza wizja obsługi i serwisowania więc zaryzykował. Nowa Zelandia zdobyła Puchar, a oczy wszystkich skierowały się na nasze kabestany. Był to pierwszy raz w nowoczesnej historii Pucharu Ameryki, kiedy jedna firma dostarczyła komplet okuć i kabestanów obu finalistom. 

Amoco Procyon - jacht o futurystycznym dizajnie

Poważne załamanie na rynku jachtowym skłoniło Olafa i grupę liderów branży żeglarskiej do opracowania zupełnie nowego jachtu, z nadzieją na ożywienie rynku. 65 stopowy Amoco Procyon (nazwany po największej z gwiazd konstelacji Małego Psa) promował innowacyjną filozofię łatwości żeglowania za pomocą przycisku. Wiele spośród unikatowych w tamtym czasie rozwiązań jakie znalazły się na pokładzie Procyon zostały zaprojektowane przez inżynierów Harkena: ruchomy kil, sterowanie dwustanowiskowe, łożyska steru, rolowanie grota oraz system szyn i wózków z dwunogiem do podnoszenia i opuszczania grota. Obecnie systemy te są dobrze znane i popularne, jednak w owym czasie nikt jeszcze o nich nie słyszał. Tamtego roku Procyon zdobył nagrodę Popular Science Award w dziedzinie rekreacji.

Nowe oddziały

Z blisko połową biznesu ulokowaną za oceanem, Olaf Harken i Bill Goggins (ówczesny asystujący kierownik marketingu, a obecnie dyrektor zarządzający Harken Inc.) zdali sobie sprawę z istoty ugruntowania filii Harkena dla sprawniejszego wsparcia klientów w Europie i Azji. 

Harken Szwecja
W 1998 roku Erich Hagen dołączył do Harkena jako wyłączny dystrybutor na rynek szwedzki i norweski. Po dwunastu latach udanej współpracy Erich przeszedł na emeryturę, a jego miejsce zajął Fredrich Bergström, który umacnia markę na tamtejszym rynku żeglarskim. 

Harken Australia
Niezależny dystrybutor, działający na rynku australijskim przez wiele lat, w roku 2006 zmienił swój status by stać się oficjalnym przedstawicielstwem Harkena. „To dało nam szansę na kontrolowane działania na tym ważnym dla nas rynku,” mówił Peter Harken. Carl Watson, weteran branży, został nominowany na szefa nowego oddziały sprzedaży i serwisu. Po przejściu Carla na emeryturę, stanowisko dyrektora zarządzającego Harken Australia przejął Grant Pellew. 

Harken Nowa Zelandia
Fosters, dystrybutor Harkena od 1978 roku w Nowej Zelandii, również został kupiony przez Hakrena i zmienił nazwę stając się jego oficjalną filią w 2006 roku. Dyrektorem zarządzającym został Garry Lock, pracownik Cookson Boats od 15 lat i doświadczony zawodnik małych jachtów regatowych. Po przejściu Garrego na emeryturę kierownictwo nad Harken Nowa Zelandia przejął Robbie Young, który wraz  z wykwalifikowaną załogą kontynuuje prace nad obecnością Harkena w rejonie Pacyfiku.

Harken UK
W 1999 roku, Clyde Marine dokonał restrukturyzacji w wyniku której sprzedał Simpsona Lawrencea – dystrybutora Harkena. Wówczas odpowiedzialny za kontakty z Harkenem Andy Ash-Vie, (następnie dyrektor zarządzający Harken UK) postanowił otworzyć biuro Harkena w Wielkiej Brytanii. Wraz z żoną Cathy (kierownikiem marketingu) sprowadzili Petera i Olafa na Wyspy by przekonać ich do swojego pomysłu. Początkowo za biuro firmy służył im pokój w ich własnym domu, jednak gdy pudła pełne osprzętu zalegające w domu, garażu i w ogrodzie zaczęły przeszkadzać, przenieśli siedzibę do większego lokalu. Obecnie załoga Harken UK pracuje w biurze o powierzchni 6,200 stóp kwadratowych, z obiecującym pozwoleniem na rozbudowę do dwukrotnie większych rozmiarów w przyszłości, a po przejściu Andego na emeryturę stery Harken UK objął dotychczasowy kierownik sprzedaży Tom Peters.

Biuro sprzedaży Harkena w Polsce
W 2008 roku, ówczesna dyrektor zarządzająca Magdalena Rakowicz otworzyła biuro sprzedaży i serwisu Harkena w Warszawie. Odpowiadając na potrzeby szybko rozwijającego się rynku dużych stoczni i zainteresowania żeglarstwem, Magdalena ugruntowała pozycję Harkena w Polsce. Dziś budowę na tych solidnych podstawach kontynuuje Zofia Truchanowicz. „Jej ogromne doświadczenie żeglarskie i administracyjne świadczy o tym, że żyje pełnią życia,” powiedział Peter Harken gdy przejmowała stanowisko po Magdalenie. „Świetnie wpisuje się w naszą kulturę.”

„Planujemy i inwestujemy w przyszłość korzystając z najlepszych zasobów jakie mamy - naszych ludzi i ich doświadczenia,” tłumaczyli Peter i Olaf. „Dokonując zmian mamy nadzieję angażować się wszędzie tam, gdzie jesteśmy najbardziej potrzebni i gdzie nasi ludzie mogą się rozwijać. Aby tego dokonać, spośród naszej organizacji wyłoniliśmy kluczowych liderów.”

Nowo mianowani wówczas prezesi zarządu Peter i Olaf mieli na myśli dokładnie to, co powiedzieli. Przekazując kierownictwo nowo wybranym liderom nie cofnęli się ani nie zwolnili kroku, lecz wciąż pilnują, by nie zbrakło im nowych pomysłów i wielkich planów. 

Nowe siedziby Harken Inc. i Harken Italy

Harken Italy, zakład produkujący kabestany we Włoszech, jako pierwszy wybudował nową, większą siedzibę dającą więcej możliwości produkcyjnych. Następna w kolejce do zmiany była siedziba główna Harken Inc. w USA, która nabyła Accurate Products, firmę która na samym początku uwierzyła i zainwestowała w Petera i Olafa. Bracia połączyli dwa zakłady produkcyjne w Waukesha i Pewaukee w jeden większy i bardziej wydajny o powierzchni 175.000 stóp kwadratowych. Usytuowany na 26 akrach w Pewaukee budynek, na parterze mieści dział produkcyjny, montażowy, magazynowy i wysyłkowy, na piętrze zaś biura. Z zewnątrz siedziba sąsiaduje ze stawem otoczonym z trzech stron trawami i mokradłami – siedliskiem jeleni, gęsi, żurawi, czapli i kaczek. 

Nowy kierunek

Inżynierowie Harkena wkroczyli w nowy obszar rozwoju – hydraulikę. Jak zawsze firma sięgnęła wysoko i wykorzystała trimaran Oracle Team USA Pucharu Ameryki w 2013 roku jako pole doświadczalne dla swoich systemów. Każdego popołudnia wszyscy pracownicy Harkena zawieszali swoje obowiązki i gromadzili się by oglądać emocjonujące serie Pucharu.  

Ku zaskoczeniu wszystkich Team Oracle pokonał Team New Zealand w najbardziej szalonym i najdłuższym Pucharze Ameryki w historii. Hydraulika Harkena zaistniała.

Rozszerzanie działalności

Harken zdecydował wreszcie na poważnie wejść w obszar, do którego długo się przymierzał. Zaadoptował kabestany, bloczki i systemy wózków do użytku przemysłowego – w ratownictwie, na farmach wiatrowych, w architekturze, na scenach teatralnych i planach filmowych. Jednym z najpopularniejszych produktów Harken Industrial jest PowerSeat; to krzesełko z napędem zostało pokazane w porannych wiadomościach The CBS Morning News, prezentując pracowników sprzątających Grand Canyon, sięgających w głębokie szczeliny, by wydobyć zalegające tam śmieci.

Rozwijający się oddział Canvas dostarcza odbiorcom pokrowce zarówno do celów żeglarskich jak i przemysłowych. Płachty na łodzie są krojone na miarę, a popularne torby żeglarskie są projektowane i szyte ręcznie na miejscu. Harken Canvas zwiększył produkcję przemysłową dzięki kontraktom na wykroje i szycie dla firm i instytucji: organów ścigania, przemysłu medycznego, przemysłu wiertniczego i przedsiębiorstw typu start-up.

Harken Hoister również rośnie w siłę oferując całą gamę systemów do podnoszenia kajaków, dachów samochodowych, rowerów i innych przedmiotów, przechowywanych w garażu.
Robotyka i zwiększone możliwości produkcyjne pozwoliły firmie na pierwszy znaczący krok w rozwoju poza branżą żeglarską. Nasz wewnętrzny zakład produkcyjny zaopatruje firmy w komponenty zaworów, tłoczyska, płytki, zaciski i mnóstwo innych outsourcingowanych produktów. Następnie bloczki, kabestany, systemy wózków i rolery, zostały adaptowane do użytku przemysłowego. Wysoka wytrzymałość, minimalna waga i wielkość czynią z tych produktów idealny wybór dla systemów operowania linami pod obciążeniem w różnych gałęziach przemysłu: żeglarstwie komercyjnym, ratownictwie, farmach wiatrowych, architekturze, na scenach teatralnych i planach filmowych, by wymienić kilka.

W miarę rozwoju firmy, Harken nigdy nie odbiegał od swoich podstawowych wartości w dbaniu o doskonałość produktu i podejściu do klienta stawianego na pierwszym miejscu – od przyjaznego głosu na linii telefonicznej po indywidualne wsparcie ekspertów technicznych i obsługi klienta. Patrząc w przyszłość Harken dokłada wszelkich starań by zasady ustalone przez Petera i Olafa lata temu pozostały niezmienne.